W obiektywie znanych fotografów: koty

Kotka siedzi upozowana, lekka jak puch, patrzy, słucha, węszy, czuje, oddycha, a wszystko to całą sobą – futrem, wąsami, uszami, cały czas w stanie lekkiej wibracji. Jeśli ryba jest ruchem opływającej ją wody, uformowanym w jej kształt, to kot jest wykresem i wzorem odciśniętym w łagodnym powietrzu.” *

koty w fotografii

 

*

Żadnemu fotografowi nie udało się oprzeć pokusie fotografowania kotów. Swoich własnych i tych przypadkowo napotkanych. Kotów osób pozujących mu do zdjęć. Kotów w określonych miejscach: w Wenecji, w japońskich świątyniach zen, na dachach Paryża lub gdzie indziej.

Koty jako unikalny i wyjątkowy obiekt fotografii. Koty jako element upiększający wystroju wnętrz. Koty między sobą. Koty i psy razem. Koty ze znanymi ludźmi. Koty na ulicy. Koty na wsi. Koty nad wodą. Koty, które skaczą i te, co się posilają, bawią się i walczą ze sobą…

Czy można się temu dziwić? Jak odmówić sobie tej przyjemności, by uchwycić je w obiektywie aparatu? Edouard Boubat, Robert Doisneau, Felix Nadar, Brassaï, Henri Cartier-Bresson, André Kertesz, sir Cecil Beaton, Marc Riboud, Man Ray, Robert Capa, Eadward Muybridge, Willy Ronis, Jacques-Henri Lartigue czy Gerard Rondeau… Czy ktokolwiek miałby pretensje do świata o to, że najlepsi fotografowie minionej epoki i naszych czasów uwieczniali na kliszach swoich aparatów właśnie koty? Cóż, istnieją takie pokusy, którym niewątpliwie warto ulegać.

koty w fotografii

Brassai: Kapelusznik

 

koty w fotografii

Brassai: Po drugiej stronie lustra

Jakże fotogenicznym modelem jest kot! Jak wyrazistym! Pełnym gracji, treściwym, przekonującym i wymownym, a jednocześnie tak nienagannym i nieskazitelnym, bez zarzutu w każdej ze swoich póz!

I na tym być może polega paradoks związany z fotografowaniem kotów. One zbyt dobrze wychodzą na zdjęciach! I tu leży pies pogrzebany. Jak „popsuć” zdjęcie kota? To niemożliwe! Nie sposób nigdy ocenić fotografa na podstawie zdjęcia kota. Podobnie rzecz ma się z winem. Wszystkie wydają się dobre, kiedy się je popija, podjadając przy tym kąski serów. Krótko mówiąc, koty są jak sery, co utrudniają właściwą klasyfikację i docenienie wspaniałych win (les grands crus) czy wybitnych fotografów.

Nie chodzi jednak tylko o to. W jaki sposób przyglądając się zdjęciu kota, oderwać się i niejako odciąć od głównego podmiotu, by z bliska przyjrzeć się kompozycji, grze świateł i przekazowi, jaki za sobą niesie? Jak kontemplować wizję artysty, nie ograniczając się jedynie do tego, co malownicze i nastrojowe, lub tego, co opowiada nam jakąś historie o modelu?

Na swój sposób kot kradnie nam wszystkim show. Przede wszystkim zaś autorowi zdjęcia. To przygnębiające. Przynajmniej dla fotografa. Hej! Niektórzy próbowali nawet komponować kobiece akty z kotami. Na przykład Edouard Boubat. Na sofie leży wiec naga dziewczyna, a do jej brzucha tuli sie kot. Zachwycamy się tylko kotem. Młoda dama sprawia wrażenie doklejonej do zdjęcia. Wszystko zresztą wydaje się tu wyreżyserowane. Z wyjątkiem zwierzęcia.

koty w fotografii

Edouard Boubat: Reclining Nude

A skoro mowa o Boubacie, to muszę wam wyznać, że na moim biurku trzymam pocztówkę – reprodukcję jednej z jego najsłynniejszych fotografii, zrobionej w 1982 roku: oto zza partytury muzycznej wyłania się kot, który oparłszy bródkę na nutach, przybiera uważny a jednocześnie melancholijny wyraz pyszczka. Boubat był na tyle miły, że pewnego dnia podpisał tę pocztówkę dla mnie i mojej żony Nicole.

koty w fotografii

Edouard Boubat: Kotka Noelle

I jak tu się nie rozczulić na widok tej fotografii? Nie roztkliwić się? Nie poddać się melancholii? Nie poczuć się częścią obrazu?

Rzecz jasna, zdaję sobie sprawę z tego, jak bardzo ujmuje nas i porusza główny obiekt tej starannie skomponowanej fotografii. Nie ma w tym prawie wcale zasługi Boubata. To, co najważniejsze, ukazuje się naszym oczom dzięki kotu.

Niemniej jednak, powtórzmy to, bylibyśmy w błędzie, chcąc pozbawić go tej satysfakcji. Tak czy inaczej fotograf w pełni zasłużył tu na laury. Podobnie jak Marc Riboud i jego scenka rodzajowa w klinice weterynaryjnej: starsza pani trzyma w wyciągniętych ramionach swojego przerażonego kocura o szeroko wytrzeszczonych oczach, a ten wystawia język w kierunku mężczyzny w białym kitlu, który przymierza się ze stetoskopem, by go osłuchać. Jak Hans Silvester na greckiej wyspie Milos, który utrwalił na kliszy brawurowy skok czarnego kota na białej skale z nieskazitelnym lazurowym morzem w tle. Jak Cartier-Bresson, i przyłapany na gorącym uczynku biały kot polegujący na wystawie sklepu bieliźnianego w Lille, z oczami wzniesionymi w górę, skąd malowniczo zwisają damskie biustonosze i pasy do pończoch. Jak Eugène Atget, który w 1922 roku zrobił zdjęcie pręgowanemu kotu przyczajonemu gdzieś na schodkach bramy w paryskim zaułku Cour de Rohan. Jak Gerard Rondeau, któremu w 1984 roku do zdjęcia pozuje sama Patricia Highsmith ze swoim syjamskim kotem na kolanach, rzucając ukradkowe spojrzenie (Patricia, nie kot) w kierunku fotografa. Jak Robery Doisneau i jego zabawna kocia parada na brukowanych uliczkach starego targu winnego w Bercy (1974)…

koty w fotografii

Marc Riboud: U weterynarza

 

koty w fotografii

Hans Silvester: Lot Ikara

 

koty w fotografii

Henri Cartier-Bresson: Pod kolor bielizny

 

koty w fotografii

Eugene Atget: Oczytany

 

koty w fotografii

Gerard Rondeau: Patricia Highsmith i jej kot

Doprawdy, iście magiczne są takie chwile… (…) W towarzystwie kotów wszystkie chwile są zaczarowane. Nawet gdyby fotograf nacisnął migawkę swojego aparatu o moment wcześniej lub o sekundę później, jego zdjęcie – co prawda już inne – byłoby bez wątpienia równie ekspresyjne, równie poruszające i równie niezwykłe.

 

Fragment książki Dictionnaire amoureux des chats autorstwa Frédérica Vitoux (w swobodnym tłumaczeniu autorki bloga).

koty w fotografii

André Kertesz: Pies z kotem

koty w fotografii

André Kertesz: Autoportret z kotem

 

koty w fotografii

Cecil Beaton: Loulou de la Falaise

 

koty w fotografii

Marc Riboud

 

koty w fotografii

Marc Riboud

 

koty w fotografii

Man Ray

 

koty w fotografii

Man Ray: Kitty

 

koty w fotografii

Robert Capa: Matisse

 

koty w fotografii

Eadward Muybridge: Studium kociego ruchu

 

koty w fotografii

Willy Ronis

 

koty w fotografii

Willy Ronis

* Doris Lessing O kotach

Zdjecie nr 1: Paul Hanaoka

Zdjecie nr 2: AK¥N Cakiner

Follow my blog with Bloglovin

zBLOGowani.pl
zBLOGowani.pl