W złotym pyle popołudnia, czyli krzesła w paryskich parkach

 Trudno jest określić, jak właściwie wygląda zieleń metalowych krzeseł i foteli w paryskim Ogrodzie Luksemburskim. Czy jest jak miętowy napój mleczny, trochę mentolowy i lekko kwaskowaty? Fotele są okazałe, szerokie i mają wygięte do tyłu oparcie. Choć wykonane z aluminium, wyglądają jak obietnica słodkiego próżnowania farniente, a być może też drzemki.

 

W połowie sierpnia niełatwo jest jednak znaleźć jakieś wolne miejsce.

Każde zajęte siedzisko to inna filozofia siedzącego, a jednocześnie ta sama chęć zajęcia terytorium na dłuższą chwilę.


paryskie ogrody

Są tacy, co siedzą rozparci w pełnym słońcu, z nogami nad brzegiem fontanny, z twarzą odchyloną ku tyłowi. My jednak chcemy cienia. Nie chodzi o półmrok pod fontanną Medyceuszy – prowadząca ku niej alejka jest tajemnicza, właśnie taka, jak trzeba, choć to już nie do końca Ogród Luksemburski. W pobliżu znajduje się kiosk muzyczny i drewniana budka, gdzie sprzedają zabawki i smakołyki […], a tuż nieopodal stoją białe posągi królowych Francji. Dobrze jest usiąść z twarzą w stronę słońca: w samo południe światło i drobinki kurzu unoszące się w powietrzu mają bursztynowy odcień naparu z pomarańczy. […] Wygląda to tak, jak gdyby wokół nas wrzał niczym bulion zbliżający się zmierzch po zachodzie słońca. Pocałunki zakochanych i dziecięcy śmiech rozmywają się w innej linii czasowej i nikną wśród głębokiej zieleni kilkusetletnich kasztanowców. Upał ciąży nie bardziej niż wiek na naszych barkach.

Koniecznie musisz wybrać lekturę pod kątem parkowego fotela. Nie kryminał i nie powieść przygodową. Książkę, którą można od czasu do czasu odłożyć na bok, by zamglonym wzrokiem, spod wpółprzymkniętych powiek, spoglądać prosto przed siebie i rozkoszować się chwilami, które tu spędzamy. Choć to nie one tu nadają ton, w pamięci pozostaną skąpane w słońcu nagie torsy i stopy oparte na chłodnym metalu krzeseł. Wszystko tu jest takie kulturalne i ułożone.

Książka idealnie pasująca do Ogrodu Luksemburskiego w sierpniu to “L’inconnu sur la terre” Le Clézia. Swobodne, luźne zapiski, które mówią o chmurach, prawdziwych pomarańczach i czasie, który się zatrzymał. Ciało odchylone do tyłu, gęste cienie Ogrodu – zupełnie jak w powieści Le Clézia. Czas stanął w miejscu, nikt nie ma nic do roboty. Dryfujemy w suchym deszczu złotego pyłu. Późnym wieczorem usłyszymy z oddali cichy, lecz dyskretnie stanowczy dźwięk gwizdków parkowych stróżów, który wyrywa nas z odrętwienia. Za bramą parku zrzucimy starą skórę i na nowo odkryjemy rytmy miasta.

(fragment książki Philippe’a Delerma « Le trottoir au soleil » w moim tłumaczeniu)

paryskie ogrody

Jestem jedną z tych osób, które mogą w pełnym uważnego skupienia kontemplacyjnym nastroju przesiedzieć kilka godzin na ławce w parku czy w ogrodzie. By patrzeć na świat wokoło. Mieć oczy szeroko otwarte. 

To jedna z tych małych przyjemności, których trudno sobie odmówić, jeśli tylko pojawi się ku temu stosowna okazja. Po prostu usiąść gdzieś – czy to na ławce w parku, czy gdzieś na miejskim skwerze, czy też przy jednym z głównych placów miasta (albo właśnie przeciwnie, gdzieś zupełnie na uboczu), albo gdzieś nad brzegiem kanałów oplatających siecią stare miasto jak w Strasburgu. 

I w milczeniu przyglądać się, jak obok wolno lub w zawrotnym tempie toczą się ludzkie życia. 

Dzieja się rzeczy drobne i nieważne, zwyczajne i całkiem rutynowe. 

Niezauważalne. Bezcelowe (a może i nie). 

 

Mieć czas i z niego korzystać: to przecież jak być bogaczem, jak wygrać w totka w loterii czasu. Mieć czas, by tak po prostu siedzieć bezczynnie na ławce – przez godzinę lub dwie, a czasem nawet pół dnia – i oddawać się rozmyślaniom lub obserwacjom. Lub lekturze książki. Albo pisaniu. Karmieniu gołębi. Patrzeć, jak płynie woda. 

Czy to samo w sobie nie jest cudowne? 

Mieć czas i nim rozporządzać wedle własnego uznania. 

Mieć czas i go tracić na całkiem zwyczajne siedzenie w samotności, bez zbędnej wymiany słów z kimkolwiek obok. Czas dla siebie i ze sobą.

Mieć czas i dzielić się nim tylko z sobą samym, czyż to nie piękne?

 

Zdjęcia: unsplash.com

 

zBLOGowani.pl
zBLOGowani.pl