Gdzie się kończy nieskończoność?

„TOMEK I NIESKOŃCZONOŚĆ”  to jedna z najpiękniejszych i najbardziej niezwykłych książek dla dzieci w literaturze francuskiej. Nic dziwnego, że znalazła się w KANONIE KSIĄŻEK DLA DZIECI I MŁODZIEŻY, wytypowana przez polskich literaturoznawców. Niezwykła – dla wielu także wzruszająca – opowieść o chłopcu, który musi zmierzyć się z chorobą, umieraniem i śmiercią. W pięknej literackiej formie dotyka spraw z którymi każdy się kiedyś zetknie. Co dzieje się potem, czy istnieje nieskończoność? Dzięki prostej, niezwykle sugestywnej fabule, pełnej także tajemniczości i niezwykłości, przesłanie ksiązki staje się zrozumiałe dla każdego. Adresowana nade wszystko do czytelników w wieku szkolnym, uzupełni kanon ich najważniejszych lektur. MICHEL DÉON, wybitny pisarz francuski, ma na swym koncie 49 książek. Laureat m.in. nagrody Giono za całokształt i Grand Prix du roman de l’Académie française. Byl także kawalerem Legii Honorowej i członkiem Akademii Francuskiej. Książka wzbogacona jest przejmującymi ilustracjami światowej sławy grafika ÉTIENNE DELESSERTA.

 

Gdzie się kończy nieskończoność?

Dlaczego cytuję fragment właśnie tej książki?

… bo to ja jestem – nieskromnie mówiąc – autorką polskiego przekładu.

***

 

Noc była tak pełna mniej lub bardziej ukrytych tajemnic, że Tomek czerpał z niej ogromną przyjemność. Wsiadał do samolotu, który w kilka sekund zabierał go na śmiejącą się wyspę gdzieś na Pacyfiku, otoczoną rafą koralową. Rosły na niej baobaby, sekwoje i drzewka czereśniowe, a pośrodku polany tryskała ze źródła kaskada orzeźwiającej wody, która spływała z jednej skały na drugą, aż do naturalnego oczka, znikając potem gdzieś w lagunie. Na jego brzegu, gdzie właśnie gasił pragnienie lew, tygrys i daniele, Tomek zsunął buty, żeby zanurzyć stopy w wodzie. Rajskie ptaki usiadły mu na ramieniu, a dwie papugi, ukryte w listowiu, opowiadały sobie nie kończącą się historię, w której co rusz pojawiała się postać Robinsona Cruzoe i Piętaszka.

Jednak ostatniej nocy Tomek doznał nagle nieprzyjemnego odczucia, że ktoś go śledzi. Ten ktoś stał w pobliżu, ukryty za pniem drzewa, lub przycupnął za krzewem, i choć wstrzymywał oddech, to przecież najwyraźniej wciąż tam tkwił. To było okropne. Papugi zamilkły, a rajskie ptaki skryły się w wysokich gałęziach. Ów człowiek zaś – gdyż mogło chodzić wyłącznie o człowieka – po chwili ulotnił się. Tomek wyraźnie słyszał odgłos jego kroków i poczuł dziwny zapach: coś jak zimny wosk wymieszany z popiołem. Podmuch wiatru rozsunął zasłonki, torując jakby drogę nieznajomemu.

Z chwilą gdy zniknął, lew i tygrys wydały z siebie pomruk, a daniele wyciągnęły swoje pełne wdzięku szyje. Tomek zaś na powrót zapadł w niespokojny sen; ów niewidzialny nieznajomy najwyraźniej zakłócał spokój na jego wyspie. Kto to był? Skąd przyszedł?

 

Zdjecia:

1. Chris Abney

2. Bruno Martins

3. James Connolly

zBLOGowani.pl
zBLOGowani.pl
x Shield Logo
This Site Is Protected By
The Shield →