OSOBISTE Archive

Kocia adopcja – rok później

W moim życiu były trzy koty: czarny Bazyli, cętkowana Katty i jej doppelgänger, jeszcze bardziej cętkowany Chester. Bazylka i Katty już nie ma, jest za to Chester. Pamiętam, jak kiedyś z pewnej zabawnej pomyłki (tato się przejęzyczył i zamiast „ball pen” wyszło mu „ben pol”) rozkręciła się historyjka, w której głównymi bohaterami, oprócz wymienionego już Ben Pola miał być między innymi Ser Czester. Sir Chester. …

Świąteczny sentymentalizm – Ty też tak masz?

Święta nie są moją mocną stroną. W Polsce przez całe lata z przyjemnością oddawałam się co roku świątecznym przyjemnościom i kulinarnej gorączce przygotowań. Nawet mieszkając we Francji, co roku pakowałam walizki, ciesząc się na ten urokliwy czas spędzony z najbliższymi. Potem przyszły inne czasy i tych polskich świąt było coraz mniej, aż w końcu całkiem znikły z mojego kalendarza.

2018, czyli osiem dobrych rzeczy

“To zabawne – jako dzieci wierzymy, że możemy zostać, kim chcemy, znaleźć się tam, gdzie zapragniemy, bez ograniczeń. Oczekujemy czegoś niezwykłego, wierzymy w magię. Potem dorastamy i mijają lata niewinności. W nasze życie wkrada się rzeczywistość i nagle zdajemy sobie sprawę, że nie możemy zostać tym, kim chcemy, i musimy się zadowolić czymś pośledniejszym.

Wrzesień: co zapamiętamy?

To był wrzesień inny niż wszystkie.   Wrzesień pod znakiem alpejskich gór. Wrzesień o zapachu kropel żywicy zakrzepłej na korze świerka. Wrzesień pod egidą krowich dzwonków i dramatycznych pieśni świerszczy. Wrzesień jak dotyk ciepłej, lekko chropawej a jednocześnie przedziwnie jedwabistej skóry młodej jaszczurki, która łapie słońce na kamiennym mostku nad strumieniem. Wrzesień, który przeleciał nam między palcami, gdy szukaliśmy naszego nowego domu we Francji.
zBLOGowani.pl
zBLOGowani.pl