“To słowa, nie zdjęcia uruchamiają moją pamięć”

Przeraźliwa cisza południa. Rolety opuszczone, miasto śpi, domy też, pod tynkiem unosi się i opada zwolniony oddech kamieni. Pod bramą dwa czarne krzesła, jak trumny oparte u stolarza pod ścianą. Ulice są puste, tylko na murkach śpią koty. Dotknięte ręką otwierają oczy, w których – jak na zatrzymanych zegarach – zapisane jest nieruchomo południe wąską wskazówką źrenicy.”*

W obiektywie znanych fotografów: koty

Kotka siedzi upozowana, lekka jak puch, patrzy, słucha, węszy, czuje, oddycha, a wszystko to całą sobą – futrem, wąsami, uszami, cały czas w stanie lekkiej wibracji. Jeśli ryba jest ruchem opływającej ją wody, uformowanym w jej kształt, to kot jest wykresem i wzorem odciśniętym w łagodnym powietrzu.” *

Ja i francuskie Alpy

“W mieście człowiek nigdy nie bywał sam, mógł być samotny czy ignorowany, ale wszędzie unosił się rozgwar innych ludzi, nawet w domu słyszało się ich na zewnątrz w samochodach albo paplających na ulicy. Tutaj towarzyszyły mu tylko jaskółki.”*

Zabawa z przekładem #5. J. Contrucci: Lot białozora

    Znany pisarz Jean-Gabriel Lesparres nie opublikuje swojej najnowszej powieści, której od przeszło dziesięciu lat domaga się nie tylko jego wydawca, ale i czytelnicy, prasa i cały światek literacki. Jean-Gabriel nie poddaje się żadnym naciskom. „U szczytu kariery literackiej i celebryckiej, dzięki której stałem się szarą eminencją o mocach pozwalających mi zarówno na intronizację nowych gwiazd literatury, jak też zrzucanie ich z cokołów, znalazłem …
zBLOGowani.pl
zBLOGowani.pl
x Shield Logo
This Site Is Protected By
The Shield →