Kocia adopcja – rok później

W moim życiu były trzy koty: czarny Bazyli, cętkowana Katty i jej doppelgänger, jeszcze bardziej cętkowany Chester. Bazylka i Katty już nie ma, jest za to Chester. Pamiętam, jak kiedyś z pewnej zabawnej pomyłki (tato się przejęzyczył i zamiast „ball pen” wyszło mu „ben pol”) rozkręciła się historyjka, w której głównymi bohaterami, oprócz wymienionego już Ben Pola miał być między innymi Ser Czester. Sir Chester. …

Świąteczny sentymentalizm – Ty też tak masz?

Święta nie są moją mocną stroną. W Polsce przez całe lata z przyjemnością oddawałam się co roku świątecznym przyjemnościom i kulinarnej gorączce przygotowań. Nawet mieszkając we Francji, co roku pakowałam walizki, ciesząc się na ten urokliwy czas spędzony z najbliższymi. Potem przyszły inne czasy i tych polskich świąt było coraz mniej, aż w końcu całkiem znikły z mojego kalendarza.
zBLOGowani.pl
zBLOGowani.pl